czwartek, 28 październik 2021 08:19

Uczniowie ZSOiZ z Ciechanowca w górach, 18-22.10.2021

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Dzień 3. Podzieleni, a jednak raze

Dzisiaj uczestnicy podzielili się na dwie grupy, zależnie od chęci i posiadanych sił.

Grupa I - Skały, potoki, jaskinie

 Wyruszyliśmy szlakiem Doliny Kościeliskiej. Poruszając  się doliną mogliśmy podziwiać  szczyty Czerwonych Wierchów. Przewodnik wycieczki w jasny i ciekawy sposób wyjaśnił różnice między sztolnią a jaskinią. Wytłumaczył nam pojęcie redyku oraz omówił powiązaną z nim hierarchię ludzi zajmujących się wypasem owiec. Na własne oczy ujrzeliśmy skutki niszczycielskiego halnego.

Mieliśmy też ćwiczenia praktyczne - kilku ochotników włożyło ręce do strumienia wypływającego ze skał wapiennych. Mieli oni je trzymać przez minutę, co nie było prostym zadaniem, ze względu na niską temperaturę wody. Zadanie zaliczono na 100% (kolor skóry na dłoniach przyprawiał o dreszcze). Poruszając się wśród skalnych ścian, zobaczyć mogliśmy szarotkę alpejską - roślinkę, która zdaje się lubić te nieprzyjazne warunki. Podczas marszu do schroniska, widzieliśmy plenery filmowe do „Janosika” i innych polskich produkcji. Wypiliśmy herbatkę, zjedliśmy szarlotkę i ruszyliśmy dalej.  Podczas drogi powrotnej, chętni mogli przejść przez jaskinię o wymownej nazwie Smocza Jama. Po wszystkim, zadowoleni chociaż zmęczeni wróciliśmy do pensjonatu.

Grupa II - W poszukiwaniu Czarnego Stawu

Wybraliśmy trudniejszą wersję wędrówki bo trasę liczącą około 20 km. Przemierzając długi i męczący szlak, po kilku godzinach odnaleźliśmy poszukiwane miejsce. Naszym sprzymierzeńcem była fantastyczna pogoda – ciepły południowy wiatr i wspaniałe, dodające uroku górom słońce. Wcześniejsza mroźna aura z kolei zostawiła swój ślad do dziś. Ośnieżone stoki, lód pod stopami na szlaku zmuszał do pełnej koncentracji, wytężenia wzroku i nieustannego skupienia. Mimo trudnych warunków, chłonęliśmy wszystkimi zmysłami otaczającą nas i porażającą swą potęgą i pięknem zarazem tatrzańską przyrodę.

Startując z 1000 m n. p. m. wspięliśmy się na wysokość 1624m n.p.m.  Podczas wędrówki wypoczęliśmy nieco dłużej w schronisku „Murowaniec” . Ciepła herbata i tradycyjna w tym miejscu szarlotka zrobiły swoje – nabraliśmy ochoty do dalszej drogi. Nasz przewodnik bombardował nas przeróżnymi informacjami. Mówił, że badacze potrafią wyszukać „uspane” w skałach przez tysiące lat nasiona roślin, dzięki czemu mogą określić wygląd dawnej szaty roślinnej tych terenów. Opowiadał o porażającej sile powodzi w górach, zasiewał niepokój w sercu mówiąc o żerowaniu niedźwiedzi na terenach, które właśnie przemierzamy.

W końcu dotarliśmy do celu  w jednym kawałku.

I tu czekała nas nagroda - zapierający dech w piersiach widok wzburzonych wiatrem, ciemnych fal Czarnego Stawy Gąsienicowego.

Wrażeniami z całego dnia dzieliliśmy się wspólnie w wieczornych rozmowach.

Czytany 349 razy

logofooter

Kontakt

Zespół Szkół
Ogólnokształcących i Zawodowych
w Ciechanowcu


  • Dyrektor Szkoły
    mgr Łukasz Godlewski
    (86) 277 11 35
Top